Monday, 2 October 2017

TUSAL 2017 #9

Witajcie,

Przyszła pora na kolejny pokaz TUSAL-owego słoiczka. Tym razem w towarzystwie nowo rozpoczętego haftu. Moje życie popłynęło na dość burzliwe wody i zapragnęłam nowego startu stąd też nowy haft na tamborku. I to nie byle jaki bo dość duży HEAD… Zapraszam do oglądania słoiczka:



Haft to Pink Orchids Two autorstwa Marianne Broome. Tak ma wyglądać po skończeniu. Tylko 700x359 krzyżyków ;)


Pozdrawiam,
K

Tuesday, 12 September 2017

Mini Sal BB #3

Witajcie,

Rzutem na taśmę wrzucam fotki pięknego haftu zaprojektowane przez Chagę z bloga Pasje Odnalezione. Obiecałam sobie, że już się nie spóźnię i tak w połowie sierpnia skończyłam hafcik dosłownie dzień przed wyjazdem do Polski na tydzień, bo wiedziałam, że po powrocie nie będzie czasu (dzieci do szkoły i ja do pracy). Weszłam na bloga, żeby wrzucić notkę, ale wcześniej zerknęłam czy inne uczestniczki też skończyły hafcik. No i zamarłam. Miałam wyszyte pół dziewczynki na rowerku a na innych blogach dziewczynka była cala. Zajrzałam do maila z wzorem i aż chciałam krzyczeć. Nie wydrukowało mi ostatniej strony. A taka byłam z siebie zadowolona :D.


No i musiałam jakoś wykrzesać w sobie ochotę i znaleźć czas, żeby te pozostałe krzyżyki i kreseczki doczepić. Udało się i na moje szczęście Chaga przedłużyła trochę termin. Oto hafcik:





Pozdrawiam ciepło,
K

TUSAL 2017 #8

Witajcie,

Kolejny opóźniony TUSAL :(. Chyba już tym razem wypadnę z zabawy, ale mimo wszystko wrzucam fotki. W słoiczku nie przybywa zbytnio, bo przechodzę kryzys krzyżykowy. Coś tam czasem dzióbnę, ale bardzo malutko i głównie BB Mini SAL. Jakoś tak przestało mnie haftowanie interesować i mnie wcale do tego nie ciągnie. Liczę, że wena i ochota kiedyś wrócą.

Nie przedłużam i oto słoiczek:





Pozdrawiam,
K

Monday, 24 July 2017

TUSAL 2017 #7

Witajcie!

Dni mijają a ja dalej się nie zabrałam za nadrabianie zaległości blogowych. To już wstyd normalnie. Mam nadzieję, że jak lato się skończy to wróci mi wena do pisania, bo z pewnością mam co pokazywać. Do pracy jeszcze nie chodzę, mimo że już takową znalazłam. O zgrozo nie wiem jak ja się znowu przyzwyczaję do pracy i do tego braku wolności. Pracować trzeba, ale nie potrafię przestać myśleć o tym, ile jestem szczęśliwsza w ciągu tych ostatnich czterech miesięcy. W związku z tym na poważnie myślę o robieniu czegoś swojego. Na początku oczywiście równolegle do innego zatrudnienia, ale mam nadzieję, że z czasem mogłabym stanąć na nogi? Na razie zbieram pomysły i robię sobie plan a co będzie dalej to się okaże.

A teraz wracając do robótek to ostatnio zawładnęły mną druty więc hafty mają wolne. Po części miałam ochotę sobie trochę podziergać ale powód tego że się za to zabrałam był zupełnie inny. Idziemy na wesele za 2 tygodnie i zapragnęłam leciutką chustę na wypadek chłodniejszego sierpniowego dnia. Na zdjęciach słoiczka widać kolor. Więcej pokaże jak już będzie gotowa. A w słoiczku prawie nic nie przybyło, ale dumnie pozuje.










Pozdrawiam Was cieplutko,

K

Tuesday, 4 July 2017

TUSAL 2017 #6

Witajcie!

Dziś pojawiam się po raz drugi, bo właśnie dopatrzyłam małą wtopę… Blogger mnie zawiódł i nie mam pojęcia co zrobiłam źle. Pierwszy raz ustawiłam sobie post, który miał się automatycznie opublikować w dzień (i godzinę) ustaloną wcześniej przeze mnie. Nie zakładałam, że może się nie udać i tak ustawiłam post do publikacji z TUSAL-owym słoiczkiem. Dziś weszłam opublikować inny post i dopiero się zorientowałam. Dla próby ustawiłam przed chwilą inny post do publikacji żeby zobaczyć czy działa i niestety nie działa :(. Nie wiem co robię źle i w sumie nie mam czasu się nad tym zastanawiać. Kiedyś znowu to przetestuję i zobaczę co tam nie gra.

A teraz pokazuję spóźniony słoiczek w otoczeniu naszych własnych malinek które nas wręcz w tym roku zasypały i nie jesteśmy w stanie ich sami zjeść. Uwielbiam lato :)












Pozdrawiam,
K

Mini Sal BB #2

Witajcie!

Tyle Wam miałam pokazać w czerwcu i nici bo czasu na blogowanie nie miałam. Ale co się odwlecze to nie uciecze ;). Dzisiaj szybciutko zaglądam aby pokazać kolejną część wzorku zaprojektowanego przez Chagę z bloga Pasje Odnalezione. Chaga pozwoliła mi dołączyć jak zabawa już trwała za co jestem jej bardzo wdzięczna i niestety pokazuję drugą część z lekkim poślizgiem. Teraz już jestem na czysto i będę miała cały lipiec i sierpień na kolejny fragment i obiecuję przy wszystkich że już nie będzie opóźnień. 

No to bez przeciągania pokazuję fotki . Obrazek jest przesłodki:







Pozdrawiam,
K

Wednesday, 14 June 2017

Mini SAL BB #1


Witajcie,

Czas pędzi jak szalony a ja tonę w obowiązkach które sama na siebie narzuciłam. Własnoręcznie robione prezenty to nie taka prosta sprawa. Szyję, wyszywam i tak w kółko i końca nie widać. Nic na blogu nie pokazuję, bo chcę najpierw wszystko skończyć. Poza tym kiełkuje mi mały pomysł w głowie odnośnie otworzenia swojego własnego biznesu, ale potrzebuję się najpierw poradzić w sprawach podatkowych. W międzyczasie tworzę. A jako rasowa hafciarka/rękodzielniczka jak mam dużo do roboty to trzeba sobie dowalić więcej, a co? :)

Jak znajduję chwilkę to zaglądam sobie na wasze blogi (moje zaległości sięgają zenitu). I w ten sposób odkryłam, że przegapiłam SAL organizowany przez Chagę z bloga Pasje Odnalezione. A wzorek, który dziewczyny wyszywają jest wspaniały i było mi żal, że nie biorę udziału. Bez większej nadziei, że jeszcze można dołączyć napisałam do Chagi z prośbą o przyłączenie mnie do zabawy. Ku mojemu zdziwieniu i uciesze Chaga się zgodziła za co jeszcze raz bardzo gorąco dziękuję. Zaległy kawałek wzoru mi wysłała i jest już wyszyty uff :). Oto dowód:






Wyszywam na lnie Belfast kolor flax. Kolory wyszywam wg wzoru z jedną malutką zmianą. Dodałam jeden kolor na elementy skóry. Wzorek jest cudnie opracowany i jak do tej pory bardzo przyjemnie się go wyszywa. Już jestem w połowie drugiej części wzorku i myślę, że ten już skończę terminowo i będę na tym samym etapie co reszta hafciarek biorących udział w zabawie.

A jeśli chodzi o przeznaczenie haftu to pierwsze co mi przyszło na myśl to przedszkole mojego synka, z którego już odchodzi, aby pójść do „dużej szkoły”. Niestety ten plan nie wyjdzie, bo SAL będzie trwał do grudnia. Wiec na razie jeszcze nie wiem na co wzorek przeznaczę, ale jestem pewna ze pomysł szybko się znajdzie ;).

Pozdrawiam,
K

x