Tuesday, 21 March 2017

Wiosna :)

Witajcie,

Hura jest już wiosna, ale tylko ta kalendarzowa bo w Dublinie jest dzisiaj baaardzo zimno :). Jest to moja ulubiona pora roku bo dzień się wydłuża, mróz puszcza, budzą się do życia rośliny i zwierzątka i ma się to uczucie, że będzie jeszcze lepiej i ładniej :). Coś w stylu „sobota jest lepsza od niedzieli bo po niedzieli jest dzien pracy”.

Ja walczę sobie powolutku z kolejnym UFO-kiem. Z tym nie idzie mi już tak dobrze jak z poprzednim, ale postępy jakieś tam sobie są więc nie będę marudzić. Poza tym korci mnie znowu aby coś rozpocząć no i walczę z tym uczuciem skwapliwie no bo zasady muszę się trzymać, że nowe tylko po skończeniu dwóch starych! Mam nadzieję że wytrwam...

W zeszłym miesiącu rozpoczęłam i praktycznie skończyłam chustę/szal na drutach dla mojej teściowej na Dzień Matki. W Irlandii Dzień Matki przypada w ostatnią niedzielę marca i w tym roku będzie 26 marca. Szal gotowy do prezentacji i sprezentowania :). Zapraszam do oglądania zdjęć.









Zrobiłam go z cieniutkiej i mięciutkiej wełny Malabrigo lace i będzie idealny na wiosnę bo odrobinkę ciepła doda w te chłodniejsze dni. Wzór zakupiłam w skarbnicy Ravelry, dla zainteresowanych jest tutaj klik.

Pozdrawiam wiosennie,
K

Monday, 6 March 2017

Powrót do szycia...

Witajcie,

Już dawno nic nie szyłam i trudno powiedzieć czemu... W zeszłym roku chyba przeżywałam zmęczenie materiału i dlatego tak mało działałam ;). Ten roku jest zupełnie inny i mam nadzieję już taki zostanie...

W piątek był dla mnie i naszej rodzinki pełen podekscytowania ponieważ moja szwagierka urodziła swoje pierwsze dzieciątko: małego chłopczyka :). Tutaj w Irlandii matki rzadko chcą znać płeć dziecka przed porodem więc dowiedzieliśmy się że to chłopiec dopiero po rozwiązaniu. A że był późny wieczór to nie było też sensu brać się za cokolwiek. Ale w sobote rano to już inna historia. Rozłożyłam mój szyciowy grajdołek i zabrałam się do pracy. Oczywiście pomysł i wykrojniki pochodzą od mojej ukochanej Tildy.

W wyborze zabawki pomagały mi moje dzieci i jdenogłośnie zdecydowali że mam uszyć małpkę. Pierwszy raz zmagałam się z tym wzorem i poszło całkiem nieźle. Zapraszam do oglądania zdjęć.











Oczywiście nie mogło zabraknąć karteczki, którą też sama zrobiłam no i jakiegoś malutkiego ubranka :)






Oby maluszek dobrze się teraz chował.

Miłego poniedziałku :)! Pozdrawiam,
K

Saturday, 4 March 2017

Hafty Soda #2

Witajcie,

No proszę, dopiero co świętowaliśmy Nowy Rok a tu już marzec. Kolejny miesiąc z licznymi planami. Miejmy nadzieję że wystarczy mi energii i zapału aby je wszystkie wypełnić.

W tym miesiącu przyszła kolej na kolejną dziewuszkę w SALu Soda. Tym razem jest bardzo kokieteryjna ;)







Bardzo fajnie się haftuje te panienki. Są na tyle małe że można jedną wyszyć w 1-3 dni, i na tyle duże że mieszczą sporo kolorów dzięki czemu końcowy efekt jest bardzo zadowalający.

A dzisiaj pokażę Wam też w jaki sposób postanowiłam je wykorzystać. Pisałam Wam o zabawie w wysyłanie niteczek na urodziny uczestniczek. Jedna jubilatka już otrzymała swoje upominki i moge pokazać karteczkę którą do niej wysłałam:






Plan jest taki, że do każdej jubilatki wyślę kartkę z haftem Soda. Mam nadzieję że się wyrobię ze wszystkimi terminami do końca roku. Jak narazie idzie mi bardzo dobrze :)

Dziekuję za słowa otuchy w sprawie pracy. Ja sama się tym nie martwię i cieszę się że będę miała trochę wolnego :).

Pozdrawiam,
K