Wednesday, 16 September 2015

Still life of roses #5

Witajcie! Trochę mi to zajęło tym razem , ale jest już piąta strona róż i tym samym 25% haftu za mną.


Jak widać dalej parkuję nitki i wyszyłam już dwie strony tą metodą. Nie wyobrażam sobie już wyszywać inaczej. Z czasem idzie coraz szybciej i sprawniej.  Teraz już nawet o tym nie myślę tylko wyszywam krzyżyk za krzyżykiem i patrzę jak wyłania się obraz. 

Poniżej prezentacja gotowej strony nr 5:



A tak wygląda całość:


Postanowiłam że pójdę w dół razem z nitkami. Ponieważ wyszywam na tamborku to wolę żeby mi te nitki nie zwisały niepotrzebnie. Także teraz polecę kolumnami. 

Pozdrawiam!
K

20 comments:

  1. Podziwiam! Może kiedyś i ja do tego dorosnę ;)

    ReplyDelete
  2. W parkowaniu chodzi o to, żeby znaleźć swoją metodę. Czy kolumnami, czy wierszami, czy po skosie, z której strony, czy całe krzyżyki od razu czy pół i nawrót. Ja ostatnio swoją metodę - którą w myślach przerabiałam milion razy - w końcu wypróbowałam i to jest nareszcie TO.

    ReplyDelete
  3. Zgadzam się, na parkowanie każdy musi znaleźć swój własny sposób :) Haft piękny!

    ReplyDelete
  4. I ja uwielbiam parkowanie :)
    Obraz zapowiada się pięknie :)

    ReplyDelete
  5. Co raz więcej, oj będzie pięknie :)

    ReplyDelete
  6. Cudnie.
    Nie spotkałam negatywnej opini o parkowaniu od osób, które rzeczywiście spróbowały tej techniki.Też szukam swojego sposobu :)

    ReplyDelete
  7. a ja nie mogę przestać Ci zazdrościć. Skąd wziąć motywację do kończenia takiego wielkiego obrazka??? Bo pomysłów na nowe hafty jest tyle, ze chyba życia nie starczy ;) Ale piękne są te róże!

    ReplyDelete
  8. Ja na razie jestem na etapie poszukiwania mojej metody wyszywania :D kiedyś znajdę tę odpowiednią dla mnie na pewno ;)
    A hafcik już wygląda ciekawie, czekam na efekt końcowy.

    ReplyDelete
  9. Niesamowite to jest. Nie wpadłam na to, żeby "parkować". Hmmmm to faktycznie logiczne:-) Tyle, że ostatni raz haftowałam jakieś...15 lat temu. Kto wie, może jeszcze kiedyś:-) Pozdrawiam

    ReplyDelete
  10. Już coraz więcej widać! Tak trzymaj :) Będzie piękny obraz :)

    ReplyDelete
  11. Cudowne kwiaty wyszywasz,ale jeszcze długa droga przed Tobą.
    Powodzenia i ciągłej weny życzę :)

    ReplyDelete
  12. Cudeńko, tak stonowana kolorystyka ale bedzie piekny obraz;)

    ReplyDelete
  13. O Matuchno Kochana !!! To jest takie wyzwanie logistyczne, że manewry NATO to pikuś ;))) Bardzo mi się podoba określenie "parkowanie nitek" :))) hehehe Bardzo dobre :))
    Pozdrawiam :))

    ReplyDelete
  14. Ja wciąż jeszcze przed parkowaniem.....pięknie wyłania się obraz!!!

    ReplyDelete
  15. Podziwiam pracochłonną cierpliwość - już widać jakie to piękności będą! I zapraszam do siebie po wyróżnienie http://shabbychic-hagart.blogspot.com/2015/09/jak-dogonic-czas.html

    ReplyDelete
  16. Cierpliwość głowie i talent w palcach. No cudo powstaje!

    ReplyDelete