Wednesday, 18 November 2015

Zielnikowa Piwonia #2

Witajcie! Dzisiaj przychodzę do Was z postępami w piwonii. Idzie mi dosc opornie mimo ze wyszywa się ją bardzo przyjemnie. Kwiatek dał mi trochę popalić już pod koniec, ale za to listki są proste i szybkie. Poniżej efekt w połowie listopada (dziś jest o 2 listki więcej)


Chyba jeszcze mam szansę na to żę wyszyję ją na czas. Chociaż przyszła do mnie nowa książka Tilda i już powędrowałam do maszyny ;-). W ten weekend planuje skończyć kolorowe elementy i zostanie mi tylko sepia. 

A poniżej etapy pracy:




Cała piwonia bez backstitchy:



I z backstitchami:


I zieleń...



 
Lecę do Was pozaglądać bo już dawno nikogo nie odwiedzałam. Pewnie u wszystkich już się zaczęły świąteczne hafty... 

Pozdrawiam!
K

18 comments:

  1. Jeszcze troszeczkę i będzie koniec :)

    ReplyDelete
  2. ja mam tyle zapału, że ledwo odwiedzam logi. O komentowaniu już nie wspomnę bo to tyle wysiłku ;) Ładnie przybywa ta piwonia więc jest radość z postępów :)

    ReplyDelete
  3. Śliczny jest ten haft i ładnie wyglądają postępy. Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  4. ach piękna jest, aż mi się chce by wróciło ciepełko i ogródek znów był tęczą z kwiatów

    ReplyDelete
  5. Piekna !!! Cudnie sie prezentuje !!! :) Pozdrawiam :))

    ReplyDelete
  6. Śliczna piwonia wygląda jak żywa :) już mało do końca zostało

    ReplyDelete
  7. No nie wyobrażam sobie tej serii na kanwie, ślicznie się prezentuje na lnie!!! Zdradzisz co to za len?

    ReplyDelete
  8. Asiu len tzw noname bo kupilam w sklepie z tkaninami za grosze praktycznie. Jest naprawde dobry do wyszywania i wiem ze jak sie skonczy to pewnie juz takiego nie znajde...

    ReplyDelete
  9. Już niedużo zostało tak naprawdę :) Śliczny haft :)

    ReplyDelete
  10. Jest przepiękna, te odcienie, te szczegóły! Piwonia to bardzo wdzięczny kwiat, uwielbiam ich zapach :)

    ReplyDelete
  11. Prześliczne te kwiaty z zielnika, cudna piwonia Kasiu :)

    ReplyDelete
  12. Kocham piwonie, a Twoje są śliczne :)

    ReplyDelete