Saturday, 7 February 2015

Nova energia

Witajcie! Moje zwolnienie dobiegło już końca i w poniedziałek idę do pracy. Na szczęście jak tylko wróciły mi siły i ból troszkę zelżał mogłam sie zabrać za robótki. I oprócz innych haftów o których opowiem kiedy indziej przysiadłam przy Novej i nim się obejrzałam doszły kolejne dwa rzędy kwadracików:


Muszę powiedzieć że przyjemność z wyszywania tego wzoru tylko rośnie. Uwielbiam przeróżniaste połączenia kolorów i faktur. Wiele z Was pisze że nie ma odwagi na ten haft, a ja powiem Wam tyle: do odważnych świat należy. Ja sięgnęłam za Novą nie mając wcześniej styczności z needlepointem i jakoś sobie radzę :-). 

Jeśli chodzi o statystyki to mam już 27% haftu za sobą a wyszyłam 108 kwadracików. No i niezmiennie uwielbiam sobie na nie patrzeć :-). Miejmy nadzieję że utrzymam to tempo i skończę jeszcze w tym roku!



Pozdrawiam Was ciepło
K

16 comments:

  1. Im częściej patrzę na Twój haft, tym bardziej mam ochotę go rozpocząć :)

    ReplyDelete
  2. mnie tez ten haft kusi bo Twój jest śliczny

    ReplyDelete
  3. Cuudnie ,Kolorowo tak jak lubie :)))) Piekne sa te kwadraciki :) Ja ostatnio dziubie torbe na ramie w bardzo energetycznych jasnych kolorkach :) Nigdy o takiej nawet nie marzylam :)) i jak sie patrze teraz na nia to coraz to bardziej mi sie ona podoba :)) Kolorki jak i slonko dodaja energii :)) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)

    ReplyDelete
  4. Ja myślę, że dobrze się wyszywa ze względu na brak nudy - tyle tu kolorów i możliwości, że aż się buzia uśmiecha :)

    ReplyDelete
  5. Pięknie! Te kolory muszą ci dawać mnóstwo energii.:)

    ReplyDelete
  6. Cudny jest ten haft!!!! baaaardzo podobają mi się te kwadraciki:)

    ReplyDelete
  7. Mnie się podoba, choć wcale nie kusi :)

    ReplyDelete
  8. Niesamowity haft! podziwam!

    ReplyDelete
  9. ja tez mam go w planie, ale to bardziej na kiedys :)
    slicznie wychodzi :)

    ReplyDelete
  10. cudo. chętnie bym się wzięła za niego, ale kurcze już tyle rzeczy w plecy mam... może kiedyś, na emeryturze ;)

    ReplyDelete
  11. Ale ekstra kolorki i w ogóle... jak zobaczyłam miniaturkę to myślałam, że to jakiś komplet materiałów, wchodzę a tu haft ;) Boskie!!!

    ReplyDelete
  12. Bladego pojęcia nie miałam, że to aż taka wielka praca. Trzymam kciuki ! Kolory pozytywnie ładują! :)

    ReplyDelete
  13. Ja to się boję Novej z takich powodów: kusi mnie ze względu na technikę wykonania (spodobał mi się needlepoint, bo efekty przychodzą szybciej, niż w krzyżykach, robi się trochę inaczej, więcej możliwości 'ekspresji'), wzór tak nie do końca pasuje. No i rozmiar. I ilość nici na dzień dobry ;)

    ReplyDelete
  14. wow, ale tempo:) nie wiedziałam że ktoś jeszcze to wyszywa:) bardzo się cieszę że do mnie zajrzałaś i zostawiłaś komentarz pod Novą - dzięki temu będę mogła dopingować Cię w Twoich zmaganiach. Ja się na swoją nie mogę napatrzeć :)

    ReplyDelete